-Protego! – wrzasnęłam, osłaniając nas oboje, a siła mojej
tarczy odrzuciła Śmierciożercę na najbliższą ścianę, jednak to tylko go bardziej
rozwścieczyło i już po chwili znów celował we mnie różdżką.
-No, no. Widzę, że Granger nie tylko jest dobra z teorii. Jesteś silną
czarownicą i myślę, że gdybyś tylko nie była szlamą, Czarny Pan chętnie by cię
przyjął w swoje szeregi. A teraz, proszę, odsuń się, bym mógł zabić zdrajcę.
-Nigdy! On nie jest zdrajcą! Experliarmus! – Posłałam w jego stronę serię zaklęć, które odbił, jednak
widziałam, że jest mocno osłabiony.
-Czemu ty go tak bronisz? Nie pamiętasz, co on ci zrobił? – zapytał głosem,
który brzmiał tak, jakby mu pocięto struny głosowe i pozszywano powrotem.
-Tak, pamiętam! Uratował mi życie! – krzyknęłam i nagle za śmierciożercą
zawalił się sufit. Ten był tak oszołomiony, że nie zdążył odbić mojego
zaklęcia.
-Duro! – powiedziałam i po chwili stał przede mną kamienny posąg. – Bombarda –
Posąg rozpadł się na tysiąc kawałków. Odwróciłam się by zobaczyć co z tym, który
ocalił mi życie, jednak po chwili coś chrupnęło nad moją głową i zwaliło się na
mnie. Ostatnie co usłyszałam to krzyk Dracona Malfoy'a.
_________________________
I proszę, o to prolog :D Zmieniłam koncepcję co do fabuły, co część z Was wie, dlatego nie bijcie, jak zniszczę jakąś scenę.
Pozdrawiam i zapraszam na rozdział 1. który pojawi się już niebawem. Wyczekujcie informacji w prawej kolumnie na blogu ;)
Lusia Nox :D
CZYTASZ=SKOMENTUJ (może to być nawet zwykła buźka, chcę tylko wiedzieć, że to czytałeś/aś :D )
PS. Czy mógłby ktoś zrobić dla mnie szablon? Wiem, że nie wypada o to prosić, no ale... :/
-Protego! – wrzasnęłam osłaniając nas oboje, ---> przecinek po wrzasnęłam.
OdpowiedzUsuńzapytał głosem, który brzmiał tak jakby mu pocięto struny głosowe i pozszywano powrotem. ---> przecinek po tak.
Odwróciłam się by zobaczyć co z tym, który ocalił mi życie jednak po chwili coś chrupnęło nad moją głową i zwaliło się na mnie. ---> przecinek po życie.
Prolog ciekawy, jednak mogłabyś wrzucić więcej opisów otoczenia i uczuć. Brakowało mi tego. Nie mogłam sobie dokładnie wyobrazić scenerii, jednak będę śledziła losy bohaterów, jeśli będziesz publikowała powiadomienie na ff potterowskim na fb ;)
Dziękuję, za korektę i komentarz :D
UsuńOoo fajnie się zaczyna! :D Czekam na rozdział pierwszy! ;) Ale co z Hermioną?! :C i jak Draco uratował jej życie?! ;o
OdpowiedzUsuńDzięki :D Odpowiedzi na te pytania, znajdziesz w rozdziałach :p
UsuńWow, świetny początek. Mały dialog, a jednak wprowadza w historię. I ta końcówka...
OdpowiedzUsuńKrótki, ale ja lubię takie prologi, chodzi o wprowadzenie, a nie zanudzanie na początku.
Czekam na więcej i życzę weny,
Croy http://black-redstart.blogspot.com/
Dziękuję :D Nie wiedziałam, właśnie czy dobrze robię pisząc taki prolog, ale już wiem, że tak :)
UsuńProlog to dobry wstęp i lubię je czytać, ale tylko te treściwe i krótkie, a twój taki jest ;-)
UsuńProsiłaś o opinię, to proszę : )
OdpowiedzUsuńPo pierwsze, jak wyżej ktoś napisał, więcej opisów otoczenia, samych bohaterów (nawet jeśli już ich wszyscy znają, to warto ich opisać, kiedy pojawiają się pierwszy raz), opisów przeżyć i emocji, bo to podstawa każdego Dramione (tak myślę, skoro miłość zaliczana jest do uczuć).
Po drugie, baaaaardzo krótki ten prolog. Owszem, z opisami od razu się wydłuży, ale proponuję dodać trochę więcej akcji. Więcej się będzie działo, łatwiej i przyjemniej się będzie czytać, a dodatkowo nie będzie się można doczekać kolejnego rozdziału.
Póki co tyle, postaram się zajrzeć za jakiś czas znowu. Z ciekawości, od jak dawna sama piszesz? : )
Pisałam już wcześniej Dramione, lecz zawiesiłam (niedługo będzie kontynuacja). Zazwyczaj takie prologi są - krótkie i wprowadzające w temat. W rozdziałach będzie na pewno więcej akcji, przeżyć, uczuć itp. itd. Dzięki za opinię ;) Cieszę się że będziesz tu zaglądać :D
UsuńA ja uważa, że długość kompletnie nie ma nic do czynienia z zanudzaniem. Czasem jest długo ale i bardzo ciekawie. Czasem jest krótko i także bardzo dobrze.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że zaczęłaś pisać! Trochę mnie zdziwiło, iż Hermiona obrania Dracona... znaczy w tym sensie, że Draco przecież jest w stanie się też obronić sam, ale może nie wiem wszystkiego :)
Jestem zaciekawiona, chociaż prolog naprawdę był króciutki...aż za bardzo. Ale to nic. Czekam! :D
znam szabloniarnie gdzie nie czeka się długo aż wezmą cię do zamówień. Nie wiem jak jest teraz, ale warto sprawdzić...
Usuńgraphic-soul.blogspot.com
Dzięki :3
UsuńA tak w ogóle, skąd wiesz, że to Hermiona broniła Draco? Nie żebym coś sugerowała.... ;P
UsuńZaczyna się bardzo intrygująco. :) Nie czytałam zbyt wielu Dramione w przeszłości, teraz to nadrabiam, więc na pewno będę tu zaglądać, żeby przekonać się, jaką historię wymyśliłaś jednej z moich ulubionych par. Prolog był bardzo krótki i ubogi w opisy, ale skoro piszesz innym, że to nadrobisz to ja uzbrajam się w cierpliwość i czekam na kolejny post.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :)
Mam nadzieję, że się zainteresujesz moim opowiadaniem :D Dzięki za komentarz ;)
UsuńCzekam na ciąg dalszy. :)
OdpowiedzUsuńBez rozpisywania się- czekam na kolejną część :)
OdpowiedzUsuńrazaniolrazdiablicajednoserce2oblicza.blogspot.com
Dzięki za komentarz :)
UsuńDzięki, na pewno zajrzę :)
OdpowiedzUsuńWow! Prolog bardzo emocjonujący. Zapowiada się bardzo ciekawie :) Chociaż faktycznie trochę opisów otoczenia mi zabrakło. Ale ogólnie jest w porządku. Będę wpadać. Pozdrawiam i życzę weny!
OdpowiedzUsuńCzekałam z niecierpliwoscią, i się doczekalam...
OdpowiedzUsuńWniosek: BYŁO WARTO!
Mimo tego, że prolog krotki to potrafi zaciekawić.
Czekam na rozdział ;)
Pozdrawiam i duużo weny!
Przepraszam za błędy lub brak polskich znaków ale komentuje z telefonu a on czasem mi płata takie figle.
UsuńDzięki ! Mam nadzieję, że będziesz wpadać ;)
UsuńA niech to, wpadłam. Wpadłam jak śliwka w kompot.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Mad.
http://moda-na-hogwart.blogspot.com